Deisz paszteisz

17.07.2012

Przykładam twarz do szorstkiej cumy. Słońce i
prawie czterdziestostopniowy upał wyprażyły z niej wszelaką woń. Nagrzana lina
dodatkowo sprzyja przyjemności prostej czynności leżenia. Słoneczko, jedno z
trzech, a na nim ja. Ciepło wieczornego powietrza po całodziennym upale jest
miłe dla skóry. 

Paweł i Skwara grają i śpiewają wolne piosenki.
Mamy naturalny wieczór polskiego żeglarskiego fado.

Zmywam się po północy bez słowa. Wino białe z
żagówką na etykietcei ceną bliższą 1Eu niż 1,5Eu dało się spożywać tylko w
połączeniu z czerwonym napojem zwanym też popularnie kompotem obiadowym, który
wystawiony jest w trzymającym chłód pojemniku.

 

Gdy byliśmy na mieście Kaczka ogarnęła cumowanie
Pelican of London przy naszej burcie. Po tym, co opowiedziała, jestem z niej
podwójnie dumna.

A w dzień pojechaliśmy do Belem na
„pasteis” (czyt. paszteisz), czyli babeczki lokalne z budyniem i
czekoladą.  I tak np dziesięć babeczek
brzmi jak „deisz paszteisz”. Przeurocze, podobnie jak samo miejsce spożywania.
Otóż powierzchnia tej cukierni jest ogromna. Kilkaset metrów kwadratowych w
labiryncie korytarzy i sal przy niezliczonej ilości stolików. Wszystko w
kafelkach biało-granatowych, ten sam wzór na karniszach i naczyniach. A do tego
całego obrazka dochodzi jeszcze długa kolejka pod drzwiami i druga kolejka
wewnątrz w oczekiwaniu na stolik.

 

Powrotna droga by nas zabiła, gdyby nie tramwaj i
metro. Nawet pomimo przystanku na podwójną caipirinhe w knajpie z serduszkiej
na brzegu rzeki Tejo.

Jedna odpowiedź na Deisz paszteisz

  • michajło mówi:

    Przeczytałem wszystko, nadrobiłem zaległości. Ale bez wcześniejszej osobistej opowieści to bym nie wyczaił o co chodziło i jaka była chronologia zdarzeń… :-P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>