Miesięczne Archiwa: Wrzesień 2008

Przed i po. A także potem.

W czasie tych miesiecy…
zobaczyłam fontannę z wielorybich pleców
Zobaczyłam żółwia morskiego, który zrobił sobie przystanek przy burcie
Słuchałam śpiewu delfinów na wachtach nocnych
Widziałam zielony promyk
Widziałam Krzyż Południa i gwiazdę Północy
Przejechałam statkiem linię talii Ziemi
Wraz z dziećmi cieszyłam się, jak na wachcie nocnej gps pokazał longitude 000
Malowałam siekierę o 0500 rano
Krzyczałam komendy na żagle, gdy na horyzoncie rosła trąba morska
Nauczyłam się mieszać farbę epoksydową
Nauczyłam się gwiazdozbiorów obu półkul i położenia gwiazd nawigacyjnych
Nauczyłam się określać południe
Nauczyłam się korygować mapy
Prowadziłam wykłady z żeglarstwa po angielsku
Nauczyłam się znosić upokorzenia i ignorować krytyki
W Brazylii kupiłam małą czarną i obcasy
Płynęłam Amazonką
Chodziłam po dżungli
Malowałam linię wodną statku
Dowiedziałam się, że szary primer nie niszczy włosów, a żywica epoksydowa tak
Oglądałam kraby z bliska
Nauczyłam się używać wiertarki i szlifierki
Jeździłam samochodem po pustyni
Chodziłam po polach lawy
Zbierałam z waterwejsów latające ryby
Jeździłam samochodzikiem bez dachu na tylnym siedzeniu z rozwianymi włosami
Piłam rum i piwo na karaibskiej plaży
Pływałam kajakiem po grotach w czerwonym piaskowcu
Jeździłam RIBem wożąc dzieci
Opanowałam strach przed rejami i masztem
Oglądałam zachody słońca z bukszprytu
Jeździłam autobusem po Bermudzie
Przezyłam bliskie spotkanie z kutrem na wachcie nocnej razy dwa
Przeczytałam wreszcie SOLAS i MARPOL
Przestałam się bać Inmarsatu
Jadłam mango prosto z drzewa
Uśmiechałam się ubrana w mundurek podczas bankietu na brazylijskim Cisne Branco
Na tymże statku w tymże mundurku odbyłam tajną wycieczkę po maszynowni i kambuzie
Nauczyłam się robić szplajsy na stalówkach
Uzależniłam się od czekolady
Zrobiłam tatuaż
Przestałam liczyć wydawane pieniądze
Znielubiłam Amerykanów
Nauczyłam się doceniać pomoc innych ludzi
Nauczyłam się precyzować własne emocje i poglądy
Przestałam bać się mówić wprost
Doceniłam uczucie pokory
Poznałam tęsknotę za domem i moc wspomnienia zapachu domowego, Maminego ciasta
Poznałam uczucie radości na dźwięk głosu bliskiej osoby i email od przyjaciela

Zrozumiałam, że pływać będę niezależnie od wszystkiego.